Obraz wprowadzający

Ograniczenie globalnego ocieplenia do 2C nie wystarczy - dlaczego świat musi utrzymać wzrost temperatury poniżej 1oC?

Ograniczenie globalnego ocieplenia do 2 C nie wystarczy - dlaczego świat musi utrzymać wzrost temperatury poniżej 1 C?

Porozumienie klimatyczne z Paryża stanowiło historyczny krok w kierunku bezpieczniejszej przyszłości dla ludzkości na Ziemi, kiedy zostało przyjęte w 2015 roku. Porozumienie dążyło do utrzymania globalnego ocieplenia poniżej 2 C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej w celu ograniczenia wzrostu do 1,5 C, jeśli to możliwe. Zostało ono podpisane przez 196 stron na całym świecie, reprezentujących przytłaczającą większość ludzkości.

Jednak w ciągu ostatnich ośmiu lat region Arktyki doświadczył rekordowych temperatur, fale upałów ogarnęły wiele części Azji, a Australia stanęła w obliczu bezprecedensowych powodzi i pożarów. Wydarzenia te przypominają nam o zagrożeniach związanych z załamaniem klimatu. Nasze niedawno opublikowane badania dowodzą, że ludzkość jest bezpieczna tylko przy 1 C globalnego ocieplenia lub poniżej.

Chociaż jednego ekstremalnego zdarzenia nie można przypisać wyłącznie globalnemu ociepleniu, badania naukowe wykazały, że takie zdarzenia są znacznie bardziej prawdopodobne w cieplejszym świecie. Od czasu porozumienia paryskiego poprawiło się również nasze zrozumienie wpływu globalnego ocieplenia.

Podnoszący się poziom mórz jest nieuniknioną konsekwencją globalnego ocieplenia. Wynika to z połączenia zwiększonego topnienia lodu lądowego i cieplejszych oceanów, które powodują wzrost objętości wody oceanicznej. Najnowsze badania pokazują, że aby wyeliminować spowodowany przez człowieka składnik wzrostu poziomu mórz, musimy powrócić do temperatur ostatnio obserwowanych w erze przedindustrialnej (zwykle przyjmuje się, że było to około 1850 r.).

Być może bardziej niepokojące są punkty krytyczne w systemie klimatycznym, których przekroczenie jest nieodwracalne w ludzkiej skali czasowej. Dwa z tych punktów krytycznych odnoszą się do topnienia lądolodów Grenlandii i Antarktydy Zachodniej. Łącznie pokrywy te zawierają wystarczającą ilość lodu, aby podnieść globalny poziom mórz o ponad dziesięć metrów.

Próg temperatury dla tych pokryw lodowych jest niepewny, ale wiemy, że leży on blisko 1,5 C globalnego ogrzewania powyżej poziomów z epoki przedindustrialnej. Istnieją nawet dowody sugerujące, że próg ten mógł już zostać przekroczony w jednej części zachodniej Antarktydy.

Krytyczne granice

Zmiana temperatury o 1,5 C może wydawać się niewielka. Warto jednak zauważyć, że rozwój współczesnej cywilizacji i rewolucja rolnicza około 12 000 lat temu miały miejsce w okresie wyjątkowo stabilnych temperatur.

Nasza produkcja żywności, globalna infrastruktura i usługi ekosystemowe (towary i usługi dostarczane ludziom przez ekosystemy) są ściśle związane z tym stabilnym klimatem. Na przykład dowody historyczne pokazują, że okres zwany małą epoką lodowcową (1400-1850), kiedy lodowce rozrastały się na półkuli północnej, a na Tamizie co roku odbywały się targi mrozu, był spowodowany znacznie mniejszą zmianą temperatury wynoszącą zaledwie około 0,3 C.

Niedawny przegląd aktualnych badań w tej dziedzinie wprowadza koncepcję zwaną "granicami systemu ziemskiego", która definiuje różne progi, po przekroczeniu których życie na naszej planecie doznałoby znacznych szkód. Aby uniknąć przekroczenia wielu krytycznych granic, autorzy podkreślają potrzebę ograniczenia wzrostu temperatury do 1 C lub mniej.