
Polska zgłasza zagrożenie dla dostaw energii elektrycznej z powodu zbyt dużej ilości energii odnawialnej
- Arkadiusz Urzędowski
- 10.04.2023
- Nowości
Polski
operator sieci elektroenergetycznej, PSE, ogłosił wczoraj oficjalne zagrożenie
bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej po raz drugi w historii. Powodem
była nadpodaż energii odnawialnej w systemie, a PSE nakazało tymczasowe
odłączenie elektrowni słonecznych i wiatrowych.
Posunięcie to
nastąpiło przy wyjątkowo słonecznej pogodzie w weekend i było następstwem
ogromnej ekspansji instalacji słonecznych w Polsce w ostatnich latach, co
skłoniło ekspertów i urzędników do ostrzeżenia, że sieć elektryczna musi zostać
zmodernizowana, aby obsługiwać rosnące odnawialne źródła energii.
"W
związku ze stanem zagrożenia bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej
informujemy o wyłączeniu źródeł PV [fotowoltaicznych]" - ogłosiło w
niedzielę PSE. Był to pierwszy w historii operatora przypadek odłączenia źródeł
fotowoltaicznych od sieci. Tylko raz wcześniej PSE powołało się na swoje
uprawnienia awaryjne, aby ogłosić zagrożenie dla dostaw energii elektrycznej.
Miało to miejsce we wrześniu ubiegłego roku i było to spowodowane obawą o brak
wystarczających dostaw, a nie nadmiarem mocy.
Oprócz
energii słonecznej, wczoraj po południu odłączono od sieci również generację
wiatrową. Serwis informacyjny Wysokie Napięcie zauważa, że prognozy wskazywały,
iż energia słoneczna zapewni 7,5 GW mocy w godzinach szczytu w niedzielę, a
kolejne 1-3 GW pochodzić będzie z wiatru.
Stanowiłoby
to około dwóch trzecich całkowitego zapotrzebowania wynoszącego 15 GW. Ponieważ
jednak większość energii elektrycznej w Polsce pochodzi ze starych elektrowni
węglowych, których nie można łatwo wyłączyć, konieczne było zmniejszenie
udziału odnawialnych źródeł energii. Część energii elektrycznej była również
eksportowana do Niemiec, Słowacji i Szwecji. "Takie nakazy ograniczenia
produkcji będą pojawiać się coraz częściej w Polsce i innych krajach...
zwłaszcza tam, gdzie udział magazynów energii jest niewielki" - zauważa
Wysokie Napięcie.
W ostatnich
latach w Polsce nastąpił boom na energię słoneczną. W 2022 r. zainstalowała
trzecią co do wielkości moc w Unii Europejskiej, ustępując jedynie Niemcom i
Hiszpanii. Energia elektryczna z odnawialnych mikroinstalacji - głównie
domowych paneli słonecznych - wzrosła w ubiegłym roku ponad dwukrotnie.
W ciągu
ostatniej dekady nastąpił również wzrost energii wiatrowej, choć od 2016 r.
jest on ograniczony przez surowe ograniczenia dotyczące lokalizacji turbin.
Rząd stara się obecnie poluzować te zasady, a także stworzyć pierwsze w Polsce
morskie farmy wiatrowe.
W marcu tego
roku prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE), organu państwowego, ostrzegł, że
"system elektroenergetyczny wymaga pilnego dostosowania", aby
poradzić sobie ze wzrostem liczby źródeł odnawialnych, zwłaszcza
mikroinstalacji. Na początku tego miesiąca rząd ogłosił plany, zgodnie z
którymi udział odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym Polski ma
wynieść 51% do 2040 r., w porównaniu z 17% w 2021 r.